Deszczowo
Wtorek, 17 lipca 2012
· Komentarze(0)
Na początku, około godziny 13 3 km po których chciałam dopompować opony, ale rower mnie znokautował. I się na niego obraziłam na kilka godzin. Wróciłam dopiero po 18 i dokręciłam do ośmiu. Cały czas towarzyszyły mi mżawki.


